Piętnaście lat temu Jolanta Brzeska została brutalnie zamordowana w sposób, który do dziś mrozi krew w żyłach. Jej śmierć nie była przypadkiem – była symbolem systemowej przemocy wobec osób najuboższych, szczególnie tych, które miały odwagę przeciwstawić się bezwzględnej reprywatyzacji i dzikiemu rynkowi mieszkaniowemu. Nie godzę się na to, że po tylu latach sprawcy wciąż nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.
Jolanta Brzeska była nie tylko ofiarą – była bohaterką ruchu lokatorskiego, osobą, która mówiła głośno o niesprawiedliwości i nie bała się działać. Jej śmierć powinna być ostrzeżeniem, ale i wezwaniem do działania. Pamięć o Jolancie Brzeskiej zobowiązuje nas do dalszej walki – o prawo do dachu nad głową, o państwo, które stoi po stronie ludzi
