Celem podatku mieszkaniowego jest uwolnienie mieszkań i sprawiedliwość społeczna.

My się na pewno, jako Lewica, nie boimy składania ustaw, które są zgodne z naszym programem wyborczym i tym, co mówiliśmy od dawna. Uważamy też, że celem podatku katastralnego nie jest cel fiskalny, bo to tak naprawdę jest 1 do 2% osób, które będą płacić ten wyższy podatek, bo ten od pierwszego i drugiego mieszkania pozostanie na tym samym poziomie. On ma zmienić sposób opodatkowania nieruchomości. To nadal będzie podatek od nieruchomości, tylko że nie od powierzchni, a od wartości.

Zmieniamy, nie wprowadzamy nowego podatku, tylko zmieniamy sposób naliczania tego podatku od nieruchomości. Jego celem jest po prostu uwolnienie mieszkań i pewna sprawiedliwość społeczna, czyli taka, żeby osoby, które zarabiają na wynajmie i płacą od tego zryczałtowany podatek, właśnie a propos 8,5%, żeby miały ten podatek od nieruchomości kolejnych jednak trochę większy. Jeżeli ktoś też twierdzi, że ma mieszkania na dzieci – polskie prawo pozwala przepisać to mieszkanie rzeczywiście na dzieci, również małoletnie.

Ci, którzy rzeczywiście nie żyją z tego biznesu mieszkaniowego, nie mają się czego obawiać. Natomiast mają się czego obawiać rzeczywiście osoby zamożne. Pusty śmiech mnie ogarnia, jak słyszę pana posła Petru, który mówi, że to dotknie naprawdę ubogie osoby, które posiadają więcej niż trzy mieszkania. Nie wydaje mi się, żeby osoby, które rzeczywiście są bardzo ubogie, były tymi, które posiadają powyżej trzech nieruchomości, bo jeżeli ktoś tyle posiada, raczej nie zalicza się do tego grona. 

Podziel się

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on whatsapp
WhatsApp